Podsumowanie lutego

źródło Internet

Z niecierpliwością czekałam na ten wpis. Dlaczego? W porównaniu z poprzednim podsumowaniem ma on ogarniać cały miesiąc, a nie dwa tygodnie jak w styczniu. Poza tym byłby wyznacznikiem tego, czy udaje mi się dalej systematycznie wstawać, układać rzeczy i gdzie jestem na drodze posiadania tylko tego co mi jest naprawdę potrzebne.



Wczesne wstawanie

Dobrze się wstaje, póki wiadomo jaka będzie następna czynność po przebudzeniu, śniadaniu itd. Można dzięki temu zrobić wiele, cieszyć się i nie marudzić. Wstaję o 7.30, idę spać o 23. W weekendy drobna modyfikacja. Myślę, że organizm dziękuje mi za stabilizację.

Porządki

Proces ustalania stylu i garderoby w toku. Co do porządków, wydaje mi się, że czasami nieporządek może przynieść więcej korzyści. Czasami jest tak, że człowieka dopadają przemyślenia, warto sobie na nie pozwolić, odpuścić sobie ten świat materialny na chwilę – dzień, dwa. Oczywiście wtedy nie wszystkie rzeczy powędrują na swoje miejsce. Jednak – kiedy komputer pokładowy (czyli mózg) ustali co, gdzie, jak i kiedy układanie na nowo tych rzeczy, których jest troszkę więcej niż zwykle, pokazuje wymiernie, że ten etap mamy już za sobą.

Pamięć

W lutym pracowałam też nad zasobami pamięci, a co za tym idzie notowaniem, słuchaniem od razu oddzielaniem rzeczy na „do zapamiętania” i „do zapisania” Te pierwsze się pamięta, do tych drugich się wraca. Efektem tego było to, że w 3 dni opanowałam teorię jazdy od 0 do 80-90%. Wizualizowałam sobie skrzyżowania z obrazków, porównywałam je do tych, które znam. Byłam uważnym obserwatorem drogi. Po 5 dniach po raz pierwszy prowadziłam samochód po mieście.

Blog

Cieszę się bardzo z komentarzy i odwiedzin. To jest nie tylko dodatkowa motywacja, ale także, i przede wszystkim, poznawanie nowych osób, które dążą do podobnych rzeczy/czynności/zdarzeń. Nie wiem ciągle czy sprostam wybranym założeniom, ale każdy wpis przybliża mnie do celu.

Co do wpisów

Najchętniej czytaliście o Redukcji posiadanych rzeczy, dużym powodzeniem cieszył się wpis z serii tytani z sąsiedztwa (mogę, myślę, zdradzić, że w poniedziałek poznacie kolejnego tytana). Byliście też ciekawi co udało mi się zrobić w styczniu. Zainteresował Was też wpis o pieniądzach. Najwięcej komentarzy było pod wpisem pamięć maksymalisty. To byłoby TOP 5 wpisów z lutego. 

Dziękuję!

This entry was posted on czwartek, 3 marca 2011 and is filed under ,. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

3 Responses to “Podsumowanie lutego”

  1. przymierzam się do wielkich porządków w życiu i w mieszkaniu, dlatego chętnie będę obserwować Twoje zmagania z rzeczywistością. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję:) chyba też wprowadzę listę postanowień na jeden miesiąc (wydaje się, że łatwiej osiągnąć cel na krótszym dystansie).

    OdpowiedzUsuń
  3. Nurka, zapraszam. :-) Zasadniczo zastanawiam się czy to porządkowanie ma charakter uniwersalny - bo każdy od tego zaczyna, te same szuflady i nadmiar ubrań. A z drugiej strony, mówiąc kolokwialnie, każdy ma inną głowę i te porządki niekiedy prowadzą do różnych, indywidualnych wniosków i odkryć.
    Moments, tak! Widać, że coś się zmienia, można to porównać i człowiek ma już świadomość czy stało się to jego nawykiem już, czy jeszcze nie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń