Ujarzmiamy rzeczywistość


Jak dotąd nie zdążyłam jeszcze opisać funkcji i tematyki bloga, wiadomo, że kręci się ona wokół jego tytułu, czyli Ujarzmiamy rzeczywistość, który pojawił się po swojej pierwszej wersji, czyli Upraszczamy rzeczywistość.

Nasuwa się zatem pytanie – Czy rzeczywistość jest dzika?



Otóż, jest. Z której strony na nią nie spojrzeć, jest żywiołowa i nieprzewidywalna. Rzeczywistość, jako to co nas otacza, nasze życie i codzienne sprawy. Myślę czasem, że jest to taki mały, niekiedy urastający do olbrzymich rozmiarów chaos, coś jak deceptikony w transformerach. I szukam tego deceptikona z drugiej części filmu – oswojony, więc wierny. Tyle tytułem analogii filmowych.

Wydaje mi się, że jestem jak wiele osób z mojego pokolenia – korzystam z możliwości, które daje życie, jednak robię to w sposób bardzo nieuporządkowany. Tu pójdę, tam obejrzę, tam skorzystam ze szkolenia, przeczytam taką książkę. Wszystko ubogaca. Cel nadrzędny jest, ale bardzo niewyraźny. Ta wszechobecność zaimków nieokreślonych jak sama ich nazwa wskazuje wnoszą ze sobą w ogólnym rozrachunku bardzo wiele tejże nieokreśloności. I chociaż szerokie horyzonty są cechą wspaniałą, nie chciałabym, żeby zdominowały moje życie. Nie wiem, czy zgadzasz się ze mną, Czytelniku, Czytelniczko, ciekawa jestem Twojego zdania na ten temat i jak sobie z tym radzisz.

Rzeczywistość ma bardzo wiele wymiarów – wewnętrzny, zewnętrzny, prywatny, towarzyski, zawodowy, finansowy, hobbystyczny. To czas, podział na rzeczy ważne. Dalekowzroczne myślenie i radosne spontany. A na koniec radość z przeżytych dni. Jednak trzeba o to zadbać na poziomie świadomym. Chcę zacytować historię, która bardzo wiele mnie nauczyła:
Wyobraź sobie że życie polega na żonglowaniu pięcioma piłkami. Ich nazwy to praca, rodzina, zdrowie, przyjaciele i prawość. Wszystko udaje ci się utrzymywać w powietrzu. Ale pewnego dnia wreszcie do ciebie dociera, że praca jest gumową piłką. Jeżeli ją upuścisz, odbije się i wróci. Pozostałe cztery piłki - rodzina, zdrowie, przyjaciele, prawość - to szklane kule. Jeśli się którąś upuści, może się obić, wyszczerbić lub nawet roztrzaskać.
Bensutherland/CC/Flickr
 Powoli szukam sposobów, pewnego pakietu bezpieczeństwa, poprawiam fundamenty, po to, aby wznosić budynek.

This entry was posted on czwartek, 10 marca 2011 and is filed under ,. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

3 Responses to “Ujarzmiamy rzeczywistość”

  1. Ja osobiście bardzo zazdroszczę osobą, które mają już tą "rzeczywistość ujarzmioną". Niestety sam jeszcze jestem na takim etapie, że wciąż poszukuję swojej drogi. W głowie mam mnóstwo pomysłów, planów jednak brakuje w tym wszystkim spójności. To jest niezwykle ważne, aby wszystko co robimy tworzyło harmonijną całość. Dostrzegam to coraz mocniej.

    Osoby takie jak ja, które maja masę zainteresowań i lubią wiedzieć więcej na każdy temat nie mają łatwo. Ciężko jest się zdecydować na ten jeden konkretny kierunek. A płynięcie z prądem wcale mnie nie zadowala...

    Ale już jestem bardzo blisko rozwiązania swojej zagadki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łukasz, myślę, że proces ujarzmiania trwa i nie dzieje się raz na zawsze, ale pewne poukładane rzeczy - hmm...Może zwłaszcza to dotyczy pojęć i celów, o których, z tego co pamiętam, swego czasu pisałeś. Jeśli nie wiesz dokąd idziesz, to nie zawsze zajdziesz daleko. Grunt to mieć wyczulony zmysł rozpoznawania dobrych okoliczności i okazji.
    Też zawsze chcę wiedzieć więcej, dlatego doskonale Cię rozumiem :-)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że jak się nie wie gdzie iść, to NIGDY nie zajdzie się daleko. W ogóle nigdzie się nie dojdzie. Trzeba bardzo konkretnie wiedzieć czego się chcę. A te informacje muszą być spójne! Inaczej dryfujemy...

    Jako osoba, która zajmuje się komputerami mogę powiedzieć, że chcąc napisać program, nie siadamy i nie piszemy od tak, z nadzieją, że coś wyjdzie. Najpierw musimy wszystko zaplanować i przeanalizować. Trzeba wiedzieć co dana aplikacja ma robić i w jaki sposób. I zapewniam, że to nie jest prosty proces.

    Bardzo podobnie jest w życiu. Tylko w życiu często ciężko odkryć swoją pasję i na niej zarabiać... szczęśliwi ci co znaleźli :)

    Ja ujarzmianie rzeczywistości rozumiem właśnie w taki sposób. Znaleźć swoją drogę i nią kroczyć. Oczywiście można ją korygować jeśli coś zaczyna źle funkcjonować...

    OdpowiedzUsuń