Mija właśnie 3 miesiąc zmian. Z perspektywy czasu można już zauważyć kilka zmian przede wszystkim w mentalności i psychice. Blog zatem spełnił swoją funkcję kronikarską i nie tylko. Dzięki pisaniu i czytaniu poznałam wiele wspaniałych osób. Mam nadzieję, że tak będzie i nadal.
Wiosna póki co negatywnie odbija się na moim samopoczuciu. Więcej śpię i częściej jestem zmęczona. Dodatkowo jeśli nie pójdę spać o 23.- 23.10, to nie ma mowy o wstaniu o 7.30. Dalej się upieram przy wieczornych rytuałach.
Jako, że po wstaniu idę do łazienki, to: nie mam tam już połowy kosmetyków. Zainteresowanie tematyką włosów zaowocowało kupowaniem tylko potrzebnych szamponów (do tego jeszcze nie doszłam, bo najpierw trzeba skończyć obecne), ale nie potrzebuję drogich specyfików przeciwko wypadaniu włosów: nafta kosmetyczna, olejek rycynowy, witamina B complex i multiwitamina sprawiły, że włosy są mocniejsze, a ja mogę stosować szampony ziołowe.
Garderoba: potrzebne są zmiany w dopracowaniu jej, jeszcze jeden przegląd wszystkiego. Odkąd były u mnie stylistki przykładam większą wagę do ubrań, zresztą, doceniłam to co mam . Moim problemem są buty – bo od zawsze miałam problem z kupieniem właściwych.
Posiłki – racjonalne, zbilansowane. Gotuję nowe rzeczy. Czasem nie gotuję wcale. Tu mam minusa. Piję zieloną herbatkę.
Czas – pojawiło się troszkę go więcej, mam jego świadomość. Ale nie wiem jeszcze co zrobić z tymi krótkimi przerwami, które z reguły tracę na Internet.
Wróciłam z urlopu dziekańskiego na drugi kierunek - ostatnie 3 miesiące do końca! Na pewno mi się uda.
Rozwój osobisty: póki co rozwijam się tylko w jednym kierunku: praca magisterska, praca licencjacka. Skończę, to zacznę realizować dalsze plany. Zapisałam się też na państwowy egzamin z prawa jazdy. Dzięki własnemu uporowi udało mi się skończyć kurs w miesiąc. Gdyby nie jeden wyjazd, to skończyłabym o tydzień wcześniej. Marzę o tym, żeby jeździć samochodem, ale nie mieć samochodu. Hmm…
Oszczędzanie: i tak wydaję mało, więc nie do końca wiem na czym mogę oszczędzić. Ale staram się kupować naprawdę przydatne rzeczy i zużywać całą spożywkę. Od czerwca skupię się na dochodach. Zmiana konta bankowego nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, ale póki co nie mam jeszcze 2-4 godzin, żeby przemyśleć sprawę jeszcze raz. Póki co rąbie mnie ING – wydaję raczej gotówkę, niż płacę kartą, a konto bez kantów chyba ma kanty. Czego się można spodziewać po banku przypominającym poprzednią epokę?
Jeśli chodzi o bloga: 16 wpisów, 2 wpisy z serii Tytani z sąsiedztwa, 61 komentarzy, 2600 wyświetleń stron - dziękuję za Wasz czas i odpowiedzi, a także przemyślenia, którymi się ze mną dzieliliście.
I ostatnie postanowienie: nie kupię żadnych ubrań typu casual jakby ładne nie były przez najbliższe 1.5 miesiąca (póki co, niech będę tą realistką).
Tyle u mnie. Jestem bardzo ciekawa co u Was się zmieniło przez ostatnie 3 miesiące. Które noworoczne, bądź nie noworoczne postanowienia już się udało wcielić w życie? Komu kibicować, a kogo podtrzymać na duchu?
Pozdrawiam słonecznie!

Gratuluję realizacji swoich celów!
OdpowiedzUsuńU mnie zmieniło się sporo, ale tylko w mojej głowie, nie wiem moim życiu materialnym, że tak powiem. W każdym bądź razie zmiany na plus. Teram mam tylko jeden cel przed oczami - matura.
Trzeba mieć wiele samozaparcia, aby studiować na 2 kierunkach równocześnie. A Ty tu jeszcze piszesz, że masz stworzyć dwie prace, jestem po wielkim wrażeniem ;)
Pozdrawiam,
Olga (Wasp)
Wasp Przekładanki w głowie, to ważna sprawa.
OdpowiedzUsuńsamozaparcie, samozaparciem, ale momentami ciężko jest wszystko ogarnąć. Może napiszę kiedyś o tym wpis.
Pozdrawiam serdecznie!
Gratuluję!
OdpowiedzUsuńGratulacje!.
OdpowiedzUsuńU mnie też zmiany.
Główna to ta, że zaczęłam biegać, robię to regularnie i mam coraz lepsze wyniki, druga to całkowita zmiana jedzenia na zdrowe, a trzecia to mój blog, który pojawił sie w lutym. Jeżeli masz kibicować to proszę mojemu bieganiu bo postawiłam sobie za cel półmaraton:-)
Pozdrawiam
Zmiany spotykają wiele osób. Najciekawsze jednak są przyczyny tych zmian...
OdpowiedzUsuńzapraszam na mojego bloga
http://utraconechwile.blogspot.com/