NA, czyli nadmierna ambicja


Ustalmy jedno: Ambicja jest czymś dobrym. Działa jako motor napędowy do rozwoju i poznawania życia. Zgodnie z definicją określa się jako silne pragnienie odniesienia sukcesu lub osiągnięcia doskonałości, uważa się ją też jako ważny element własnej godności.  Wydaje mi się, że istnieje przymus bycia ambitnym, który zamiast prowadzić do doskonalenia się i czerpania radości prowadzi do rozwinięcia nadmiernej, paraliżującej ambicji.
Ta duża złośliwa NA (nadmierna ambicja) roztacza swoje macki. Pytanie jak?
  • Człowiek nią owładnięty pragnie za wszelką cenę osiągnąć wybrany cel
  • Osoba odczuwa wielką potrzebę bycia perfekcyjnym we wszystkim
  • Nie czerpie radości z drogi do celu, ba! Czasem nawet z osiągnięcia samego celu.
  • Przeżywa tragedię, kiedy coś się nie uda, bo odbiera to jako osobistą dyskwalifikującą porażkę.
Takie podejście może prowadzić do problemów w życiu osobistym, a także ze zdrowiem. I nie napiszę tutaj, że w razie potrzeby skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą, ponieważ to Ty jesteś odpowiednią osobą do kontaktu ze sobą. Jesteś ważny mimo swoich osiągnięć. A dzięki porażkom można się sporo nauczyć. Można też próbować przekształcić NA w jej dobrą bliźniaczą siostrę.
Jak to zrobić? Przytoczę tutaj pewną opowieść
Myślisz że chcesz coś osiągnąć? Niech to będzie twoją ambicją. I pamiętaj o tym. Zawsze. Ale nic na siłę. Jak na twojej drodze pojawi się zawalony most nie czekaj. Poszukaj objazdu. Nie każdy mur przeskoczysz. Niektóre trzeba obejść. A znam takich którzy przed mostem czekają. Aż go odbudują. I pod ścianą czekają. Aż się zawali. Życia wam braknie. Ale jak już szukasz obejścia albo objazdu to wciąż pamiętaj. Pamiętaj że chcesz się dostać na drugą stronę. To działa. Bo wtedy porażki nie załamują. Porażki motywują.(źródło:raven.blox.pl)
Jaka jest Twoja ambicja? W czym Ci pomaga?

This entry was posted on poniedziałek, 28 lutego 2011. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

3 Responses to “NA, czyli nadmierna ambicja”

  1. z ambicjami faktycznie różnie bywa, a Twój dzisiejszy temat w momentach przypomina mi książkę "Kto zabrał mój ser" pozdrawiam,maja

    OdpowiedzUsuń
  2. prosta, krótka, mądra alegoryczna przypowieść czyta się szybko i można z niej zaczerpnąć przeczytaj jak wpadnie Ci w ręce myslę, że warto :))

    OdpowiedzUsuń