S Z C Z Ę Ś C I E
Prawie powala na kolana ogrom pojęć, które mieszczą się pod tym słowem. Szczęście to bezpieczeństwo, radość, brak głodu, świecące nad nami słońce. Jest wiele drobnych bodźców, które sprawiają, że czujemy się szczęśliwi. Tymczasem mam takie wrażenie, że stając w obliczu pytania: Czy czujesz się szczęśliwym rozpatrujemy szczęście w bardzo absolutnych kategoriach jako stan właściwy niebu na ziemi i tym samym skazujemy siebie na wieczne nieszczęśliwości.
Celowo trochę tutaj przesadzam, żeby unaocznić pewną nieścisłość – z jednej strony szczęście to jest coś trochę ponad poziomem zero, a z drugiej to jest pewien zawsze oddalający się cel ku któremu zawsze trzeba dążyć, a nigdy nie udaje się dogonić. Mnie osobiście zabawa w kotka i myszkę nigdy nie bawiła, raczej skłaniała ku przewidzeniu ruchu myszki i złapaniu jej.
Ostatnio na którejś ze stron internetowych próbowałam znaleźć formularz na wyznaczenie sobie celów. I jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że za te właśnie cele proponują mi wybrać produkty, które chciałabym kupić. O…tak, proszę państwa, nie będzie.
Ta sytuacja dokładnie przypomniała mi niedawną historię. Otóż postanowiłam sobie kupić aparat. Rozeznałam, który to miał być pozastanawiałam się trochę i kupiłam. Decyzje były podejmowane na chłodno. Jednak proces zdobywania wiedzy o fotografii i fotografowaniu ciągle odkładam na później. Dlatego nic dziwnego, że radość z posiadania nowego sprzętu pojawiła się dopiero kilka miesięcy po zakupie, kiedy okazało się, że zrobienie dobrego zdjęcia to taka łamigłówka, którą trzeba rozwiązać i później cieszyć się z efektów. Niestety za bardzo byłam skoncentrowana na tym, żeby mieć.
I druga sytuacja – pochodzę ze zbierackiej rodziny – mężczyźni zawsze zbierali monety – ach jak bardzo ich cieszyło, kiedy na pchlich targach, różnego rodzaju giełdach staroci lub bankach znajdywali swój wypatrzony, wytęskniony model. Nie do końca to rozumiałam, bo znaczki i karty telefoniczne, które zbierałam nie magnetyzowały mnie tak bardzo ( jedynie kolekcja znaczków z kosmosem, którą miałam była niesamowita). Dozbierawszy do pewnego etapu zawsze sprzedawałam swoją kolekcję, ciesząc się z chwilowych zysków.
Niedawno na allegro trafiłam na monety kolekcjonerskie NBP. I zapałałam chęcią zebrania kolekcji nie rocznikowej, a tematycznej – nie widziałam, żeby były takie sprzedawane. Powiedziałam o tym i się rozeszło wokół trochę. Jakież było moje zdziwienie i radość niesamowita, kiedy pewnego dnia w otwierającej się dłoni zobaczyłam dwie oryginalnie zapakowane zdobyte dla mnie monetki – z Warszawą i rycerzem zbrojnym. Do tej pory się cieszę, że je mam.
Te zdarzenia uświadomiły mi, że szczęście nie jako absolut ( życie wieczne, bo to będzie, ale tylko wtedy, kiedy życie będzie dawaniem, współtworzeniem i dobrem), ale to, co możemy doświadczyć w życiu postrzegam jako niespodziewane radości i takie zakupy to mi szczęścia nie dają. Z kolei czuję przyjemne mrowienie, kiedy dowiem się czegoś nowego, fantastycznego, mrowienie podwójne, kiedy akurat następnego dnia lub w ciągu tygodnia ta wiedza się przyda. Cieszę się od ucha do ucha kiedy mam przyjemność uczestniczyć w ciekawej rozmowie czy to z bliskimi, czy to z ludźmi, których podziwiam lub też w interesującym wydarzeniu. Jest potem co wspominać.
Czym dla Ciebie jest szczęście? Dokończ zdanie: Jestem szczęśliwy(a) bo...


myśle,że szczęścia się nie osiąga i nie zdobywa, a właście nie myślę, ale "znam z autopsji":)) Na szczęście składają się te wszystkie cudne i przyjemne chwile, które przydażają się nam co rusz: muzyka, kawa z przyjaciółką, czyjś uśmiech, czyjeś dziękuję, to że jesteśmy lubiani, wiosenny deszcz i cała masa drobiazgów.... tylko trzeba nauczyć się je cenić i dostrzegać :) no to się nawymądrzałam hahaha pozdrawiam,maja
OdpowiedzUsuńDokładnie, trzeba nauczyć się. Najlepsze, ale też najtrudniejsze jest w tym to, że taka nauka jest indywidualna i czasami trudna.
OdpowiedzUsuńPrawdziwe szczęście pochodzi z wewnątrz, z naszego nastawienia do życia, innych ludzi i samych siebie. Co nam po zakupach jeżeli dadzą nam radość tylko na chwilę? Szczęśliwym można być nie z jakiegoś powodu, ale pomimo wszystko.
OdpowiedzUsuńDokładnie :-)
OdpowiedzUsuńNiestety, dosyć często zapominamy o tym... Warto czasami przemyśleć te sprawy.